 |
Zwycieska armia najpierw uświadamia sobie warunki zwyciestwa, a dopiero
potem próbuje wszczynać bitwę; armia przegrana najpierw walczy a potem
myśli o zwycięstwie.Sun Tzu.
Mój Battle plan. |
4.05.2007
Wznawiam swój dziennik gieldowy. To jedna z podstawowych
rzeczy przy inwestowaniu. Zdecydowalem korzystac z ulatwien blogger.com
i obecnie znajduje sie on na stronie glownej. spekulant.pl
23.3.2006 czwartek Praktycznie na jakis czas wstrzymuje swoje
spekulowanie z powodu przygotowan i wyjazdu do US Z ciekawych rzeczy z
ostatniego tygodnia mozna wymienic ujemna baze wczoraj, nieudane wybicie
do dolu we wtorek w poprzednim tygodniu z wszystkimi tego konsekwencjami
w dniach nastepnych no i dzisiejszy wyskok KGH wrozacy pozytywnie co do
jej nastepnych sesji a w konsekwencji dla calego rynku.
14.03.2006 wtorek w poludnie
S1 PKC aktywacja 2728 dlaczego: wyglada ze tym razem wybicie do dolu sie
powiedzie.Zamkniecie po 2738.
7.3 wtorek wieczorem. Do dzisiaj nie dokonywalem zadnych
transakcji. Sesja z ubieglego wtorku sprawila iz po prostu moja
wczesniejsza koncepcja ulegla zmianie. Dzisiejsza sesja w pierwszej
czesci wygladala na potwierdzenie ze srednioterminowy trend spadkowy
jest coraz realniejszy Sprzedalem 1 po 2812 (zlecenie z aktywacja) i
wyzerowalem pozycje po 2831 w momencie gdy okazalo sie ze brak jest
kontynuacji spadkow. Wyglada to teraz na niezbyt ciekawy rynek. Bede
wiec sie raczej wstrzymywal z zawieraniem transakcji.
28.02 wtorek pod wieczór.
Jak powiedział makler Jarek " Jesteśmy w piatym tygodniu pierwszego roku
dwuletniej bessy". Czy ta teoria jest prawdziwa czy nie (mam nadzieje ze
nie) to sie okaze. Po dzisiejszej sesji rynek wyglada kiepsko. Jakaz
zmiana w porownaniu do wczoraj czy do piatku. Kontrakty spadly 130 pkt.
a ja okazalem sie byc kompletnie na to nie przygotowany. Wczorajsza
slababsza niz oczekiwalem sesja mogla byc pewnym ostrzezeniem tak jak i
fakt ze indeks byl na szczycie. Nie mialem ustawionych zlecen stop gdyz
takiego scenariusza zupelnie nie wzielem pod uwage. Zamknelem 2 po 2842
i 2 po 2838. Fakt ze ruch byl tak silny, przebil wszystkie mozliwe
poziomy na ktore patrzylem (2940, 2890, 2850) sugeruje iz moze byc to
poczatek fali spadkowej. Poniewaz staram sie miec zasade
nieprzywiazywania sie do zadnego scenariusza i spekulowania zgodnie z
rynkiem nawet nie chce zastanawiac nad takim czy innym rozwiązaniem.
Fakty sa takie iz poki co mamy dlugoterminowy trend zwyzkowy,
srednioterminowy trend zwyzkowy (z duzym zagrozeniem zmiany na spadkowy)
i krotkoterminowy trend spadkowy. Musze, po prostu musze, przyjac zasade
ze przed kazda sesja mam mentalnie ustawione poziomy wychodzenia z
pozycji (tak jak to czesto robilem-teraz musi byc to Zawsze) w
przeciwnym wypadku wszystkie zyski a nastepnie kapital predzej czy
pozniej zostana wyzerowane przez jeden czy dwa bledy. Jesli nie wiem
przy jakim poziomie mam wyjsc z inwestycji po prostu nie moge jej
rozpoczynac a jesli juz w niej jestem to jak napredzej zamknac bez
ogladania sie na takie czy inne notowania.
26.02.2006 niedziela. W piatek: pod koniec sesji K1 po 2954: rynek
idzie do gory po 3dniowym postoju. Maly obrot nie jest tak wazny. Rządzi
Cena. WIG rekord wszechczasow, Russel2000 rekord wszechczasow. Oczekuje
silnej zwyzki. Na razie wyglada ze ze skracaniem nalezy czekac.
22.02.2006 środa wieczorem Bez zmian. Czekam na dojście
do szczytu. Sposób w jaki to się odbędzie powinien dać wskazówki czy
skrócić wtedy pozycje czy je utrzymać.
19.02 niedziela. W czwartek: ponownie otwieram 1 dodatkowa dluga pozycje na
otwarcie sesji (2804) (dlaczego: silne przekonanie ze rynek jest wyprzedany i
wzrosty powinny nadejsc). Gdy zaczyna sie spadek wycofuje zlecenie stop
loss caly czas oczekujac ze koncowka zakonczy sie pozytywnie. S 1 na
koniec po 2759 (musze sprzedac przynajmniej jeden aby zmniejszyc pozycje
i ryzyko). Utrzymuje dwie pozostale gdyz rynek jak na razie doszedl do
lini wsparcia.Piatek: Przez cala sesje nie robie nic-spodziewam sie
jakiejs korekty intradej podczas ktorej bede mogl ponownie dodac
dodatkowa pozycje-bez szans, rynek mknie jak strzala do gory (taka
okazja byl w sumie przebicie poziomu 2800) Kilka minut przed koniec K1
po 2873 dlaczego: Linia 2850 zostala przelamana, impuls wyglada na
tyle silny ze powinien doniesc indeks do wczesniejszego szczytu.
Strategia obronna: czekac do 2840-2850.
15.02.2006 czwartek. Porażka.
15.02.2006 środa późnym wieczorem Zacznijmy od początku: Jeszcze
wczoraj wieczorem zorientowałem się iż zapomniałem o jednym stop loss'ie
(realizacja po 2777) w wyniku czego sesję wtorkową zakończyłem z jedną
długą pozycją. Nieuwaga i nonszalancja, której powtórzenie w przyszłości
może kosztować. Biorąc to co napisałem poniżej tym razem zadziałało to
na mój plus i wprawiło w tak dobry humor iż otworzyłem dodatkowo dwie
długie pozycje na otwarcie dzisiejszego dnia (2794). Szybko jednak
okazało się iż jest to zbyt duża pozycja gdyż rynek wcale nie chciał
odlatywać do góry (wolumen był cały czas niski co powinno podpowiedziec
mi iz latwo manipulowac rynkiem i przy ustawieniu bliskich stopow moze
mnie wyrzucic). Wystawiłem więc zlecenie S 1 z aktywacja 2776
(zrealizowane po 2771podczas paniki w końcówce)-dlaczego tylko na jeden:
przekonanie o wzrostach oraz plan ewentualnego zamkniecia reszty pod
koniec sesji. Jakie wnioski: Błedy to omyłkowe otwarcie długiej pozycji
wczoraj i zbyt duża długa pozycja dzisiaj, która pomimo przekonania o
wzrostach sprawiła iż emocjonalnie miałem problemy z jej utrzymaniem. Na
dokładkę dziś znów w natłoku różnych spraw ZAPOMNIAŁEM śledzić końcówkę sesji (to powtarza się już któryś raz z kolei).
Do plusów mogę zaliczyć fakt zakończenia dzisiejszego dnia na 2
długich. To co dosyć szczęsliwie otworzyłem wczoraj, zamknęłem dzisiaj
po niewiele niższej cenie z czego wynika że sprawiedliwość na rynku jest
gdyż pieniądze mogę (i chcę) zarabiać tylko dzięki umiejetnościom a nie
szczęściu.
14.02 wtorek poznym wieczorem. Moim spekulanckim nosem zaczynam
wietrzyc ruch do góry. Czy jest to nos wilczy, ktory czuje krew
zwierzyny czy też nos małej szarej myszki która za chwile zostanie
złapana w łapkę to się okaże :)
14.02 wtorek wieczorem. Oglądałem dziś wykres WIG20 i doszedłem
do wniosku iż czas pomyśleć nad zmianą podejścia. To wcale nie wyglada
mi już na spadki tak jak jeszcze niedawno. Niby duch straszy i wybicie
do dołu wisi w powietrzu a jednak. Wykres liniowy wyglada nie tak
żle -o wiele lepiej niż świecowy. Biorac pod uwage ze mamy silna hosse w
Europie i USA (tak w USA tez wystarczy spojrzec na Russel2000 to on
przewodzi gieldzie). W PL banki wygladaja jak skala a KGHm tez w sumie
nie chce spadac jak powinno. Dla dobra sprawy (czyli hossy) indeksy
powinny sie wybić na jedną sesję do dołu aby pociągnąć za sobą
inwestorów i dopiero wtedy pomknąć do góry. Tymczasem nawet na takie
wybicie wcale sie nie zanosi. Czyli kierunek Północ?
14.02.2006 wtorek w południe. Ponownie to samo: S 1 po 2769 i 1 po
2765. Wyzerowanie pozycji po 2769-mały obrót, rynek póki co
niezdecydowany.
13.02 poniedzialek wieczorem. Rynek mial dzis dobra okazje aby
spasc. Stalo sie wrecz prawie odwrotnie. Wyglada, iz gdyby nie
wczesniejsze spadki KGH i PKN to indeks bylby blisko szczytu. Z jednej
strony jestem przekonany do szukania mozliwosci aby sprzedac ale z
drugiej patrzac na rekordy niektorych spolek (BZW, TVN, GTC,ORB)
pojawiaja sie watpliwosci. W przypadku KGH mamy wybicie do dolu (tej
spolki nic nie powinno juz uratowac-jesli rzeczywiscie mamy trend
spadkowy w srednim terminie) ale wiele innych spolek trzyma sie twardo.
Jesli okaze sie ze trend boczny z ostatnich 2 tygodni skonczy sie
wybiciem do gory, to powinno oznaczac powrot hossy, jesli do dolu to
przedluzenie trendu spadkowego. Jesli tak jak napisalem KGH nic juz nie
powinno uratowac to dlaczego nie sprzedaje kontraktow na KGH? To
jedna z moich ulubionych sytuacji. I co?
13.02 (poniedziałek 11.09 GMT) S 1 na otwarcie (2757) - ostatnie
dwie sesje sugeruja ze rynek moze przebic ostatnie minimum(tylko jedenn
dlatego ze linia wsparcia), wyzerowanie pozycji 2774 (dlaczego: wyglada
ze linia wsparcia zadziala i bedzie ciag dalszy trendu bocznego)
08.02.2006 poznym wieczorem.
Duch futures postraszyl i znikl - jak powiedzial makler Jarek :)
Nie dokońca chyba znikl ale ze postraszyl to fakt :)
08.02 (środa w południe) Sprzedaż 2 na otwarcie (po 2799)
(dlaczego: spadek rynku towarów na swiecie-spolki surowcowe maja duzy
udzial w Wig20 co moze spowodowac poczatek kolejnej fali) Wyzerowanie
pozycji po 2808 (scenariusz sie nie powiodl, przynajmniej na razie)
7.2 po poludniu. Ta budujaca sie glowa z ramionami wyglada
jak duch (ze swieca, tylko knot sie nie pali), a raczej bedzie wygladala jesli to jest rzeczywiscie prawe
ramie.
6.2
po poludniu. Mecz Szkocja - Francja w rugby (Szkoci wygrali)
sprawil iż przez ostatnie 5 dni zupełnie nie mialem czasu
ani sily aby sledzic naszego rynku. Takie to moje pol-profesionalne
spekulowanie. Biorac pod uwage to co sie dzialo byc moze i
dobrze. Ponowny ruch do dolu nastapil praktycznie bez zadnej konsolidacji
wiec tez i jego wiarygodnosc mogla budzic watpliwosci co też
potwierdzila dzisiejsza sesja. Byc moze prawdziwa kosolidacja (odbicie)
wlasnie trwa. Baza jest ujemna -nowum ktorego nie bylo z gora kilka
miesiecy, nastroje chyba raczej negatywne-czyzby wiec szly wzrosty?
Tak czy tak rynek da wczesniej wskazowki na ktore musze oczekiwac.
W ramach odrobienia pracy domowej mogę postawić pytania:
W którym momencie w ostatnich 3 dniach nalezalo wejsc na krótko:
Pod koniec sesji w czwartek, rano w piatek czy tez pod koniec sesji
w piatek? Paradoksalnie wszystkie odpowiedzi mozna uznac za poprawne
(jeślim zakładam że trend srednioterminowy jest spadkowy).
Czy wiec dzisiejsza sesji przechyla szale na kozysc wzrostow. Zobaczymy.
Poki co na razie bede sie wstrzymywal z zawieraniem transakcji futures.
01.02.2006 (poznym wieczorem) Oczekuje odbicia, najlepiej aby potrwalo
2-4 dni a wiec do piatku-wtorku, by uwiarygodnilo i uczynilo kolejny
spadek silniejszym. Dlatego teraz bede wstrzymywal sie od zawierania
transakcji w oczekiwaniu na kolejny silny impuls do dolu. Ruchy
odbijajace moga byc meczace i moge byc nieprzygotowany mentalnie w
momencie kiedy rynek da wyrazny sygnal. Potwierdzeniem ze nalezy
oczekiwac spadkow jest dla mnie KGH-spolka ktora ma bardzo duzy udzial w
obrocie i ktorej ostatnie spadki nie swiadcza o zwyklej korekcie ale o
zatrzymaniu lub zmianie jej trendu.
01.02 (wieczorem) Zamkąłem na poczatku sesji 1 krotka po 2799, 1
po 2796 i na koncu sesji 1 po2812 (na przyszlosc: przy tej ostatniej
niepotrzebnie czekalem na zamykajacy fiksing-powinienem kilka minut
przed koncem). Wazne powinno byc zachowanie spolek surowcowych (KGH,
PKN, Lotos)-maja duzy udzial w ineksie.
Podejscie: krotkoterminowe: odbicie do polowy wczorajszego spadku,
srednioterminowe: spadek, dlugo: hossa dekady
31.01 4 PM GT (wtorek) Sygnal w koncu nadszedl. Zamknelem 1 dlugi
po 2922, 1 po 2920, 1 po 2916 Poniewaz spadki sie rozkrecily otworzylem
trzy krotkie po 2916, 2915 i 2906. To byl dzien na ktory czekalem. Jasny
czytelny sygnal. Wczorajszy dzien to pasmo porazek spowodowanych brakiem
cierpliwosci i zbytnich emocji.
30.01.2006 (poniedziałek wieczorem) Czytając ostatni wpis do końca nie
rozumiem jak się to stało iż dziś po sesji mam 3 długie pozycje. PO
kolei. Jedna krotka po 2946 (dlaczego: mam silne poczucie spadkow),
dodatkowo dwie po 2936 (rynek zachowuje sie slabo), k 1 po 2953 i chwile
potem S 1 2947(tu juz szkoda slow), nastepnie zeruje pozycje po 2955 i 3
dlugie po 2956 (dlaczego: rynek wybija sie do gory- jak sie okazuje na
chwile tylko). Wszystko przebiegalo na malym obrocie i jest typowym
zachowaniem rynku w konsolidacji. Tak jak pisalem ostatnio, moja metoda
jest wrecz w tym przypadku antymetodą. KOniecznie musze czekac na
wyrazny impuls albo do gory, albo do dolu.
Podejscie:krotkoterminowe:nie wiem, sredio: konsolidacja, dlugo:hossa.
29.01 (niedziela wieczorem) Okres dużej zmienności trwa. Moje
metoda inwestowania okazuje się tu zupełnie nie pasować. Moje zlecenia
zostały zrealizowane wiec nie posiadam żadnych pozycji. Jesli będę
zawierał transakcje muszę przyjąć zasade realizowania zysku praktycznie
od razu. Wydaje mi sie iz obecnie szala przechyla sie na korzysc
spadkow.Ale to tylko-byc moze mylne-wrazenie.
27.01 (piątek rano) Duże zmiany dzienne intradej oraz
otwarcie-zamkniecie. Wczoraj spadek z 3000 do 2923, dzis wzrost z 2938
do 2979. Zamykam pozycje po 2946 (dlaczego: za duza pozycja i stres
oraz za bardzo nie wiem czemu nasz rynek zachowuje sie odwotnie - to
moze przeksztalcic sie w jakis wiekszy spadek), K 2 po 2954 i 1 po 2956-
rynek obudzil sie, nie podoba mi sie jednak ta dodatnia baza. Ustawiam
stop na 2934 i 32.
26.01.2006 (czwartek 8.49 PM) Znow nie obserwowalem koncowki,
tymczasem byla ona dosyc negatywna. Do tego w zaden sposob nie
kontrolowalem ponownie pozycji. Rynek w USA zamknal sie +1%. Co by bylo
gdyby zamknal sie -1%? a u nas otwarcie w dniu jutrzejszym na minusie z
luka? Powinienem byl wystawic zlecenie stop -dla przynajmniej czesci
pozycji- po 2970/74 Plan na jutro: bacznie monitorowac sytuacje. Moja
obecnie malo stabilna sytuacja osobista wymusza zwiekszona awersje do
ryzyka i jego minimalizowanie. Jesli wiec rynek jutro
bedzie sie utrzymywal na poziomie dzisiejszej koncowki to musze zamknac
wiekszosc dlugich (3). Duza zmiennosc rynku dziala na moja niekorzysc.
Dzisiejszy spadek od biedy można zakwalifikować jako ruch powrotny. Nie
podoba mi sie jednak to. Za duzy spadek.
25.01 (środa wieczorem)
Kupiłem 3 po 2926 (na otwarcie) plus jeden po 2938. Rynek tym razem w
końcówce wzrósł wychodząc ze strefy konsolidacji 2900-2960. Wskazanie na
dalsze wzrosty.
24.01 (wtorek wieczorem)
Ruseel2000
rekord wszechczasow, Bovespa rekord wszechczasow. Chocby dla tych
powodow warto byc long. Nasz rynek jakby boi sie rosnac co tez jest
pozytywne. Zerowa baza futures. Emocje moga powodowac szybkie wzrosty
i spadki, wybicia i powroty. Jesli kupie i ustawie bliski stop to
jest duze prawdopodobienstwo ze wylece z rynku. Z drugiej strony
rynek ma powody aby spasc (polityka, krazenie niedaleko ostatnich
szczytow, niemrawa sytuacja na zachodzie) a mimo o idzie do
gory. Plan gry: 3 K na otwarcie, jaki stop: 2890. Co z krotkimi?
pod zadnym pozorem i nie ma znaczenia jesli spadnie duzo czy malo.
Czy jesli mnie wyrzuci i ponownie wzrosnie do otwarcia to powtornie
wejsc? Tak, na korekcie intradej. Jaki stop? Nie wiecej niz 15pkt.
Czy gdy znowu wyrzuci, wejsc trzeci raz? Nie, jedna wyrzutka to
ok. ale gdy wiecej to oznaka slabosci rynku.
Uwaga: To ciekawe: spadkowe końcówki pojawiają się ostatnio dosyć często
tak że stały się już prawie cechą charakterystyczną wzrostów.
23.01 (poniedziałek wieczorem) Błędy:
--brak planu wyjścia
z krótkich
--brak planu działania w przypadku gdy rynek zamiast spaść zaczął rosnąć
--brak działania podczas gdy pozycja wieksza niż zazwyczaj
--otwarcie zbyt dużej pozycji bez asekuracji
Wygląda jakby dzisiejsza sesja ponownie przeważała szalę na korzyść
wzrostów. Tyle że jutro może być odwrotnie. Tak więc czekam.
Podejście:
23.01.2006 (poniedziałek 1.24 PM GT) NA otwarcie z długich na 3
krótkie po 2839 i dodatkowo 1 po 2842 (dlaczego 4 - emocje plus silne
przekonanie zmiany trendu i powtórki scenariusza październikowego),
wyzerowanie pozycji 3 po 2882 i 1 po 2884 (dlaczego: 42 punkty straty to
już nadto poza tym rynek spokojnie rośnie i wygląda ze tak będzie
dalej). Mimo wszystko chce trzymać się wcześniejszego planu i obstawiam
short side : zlecenie S 2 1978 (aktywacja) - na zmianę podejścia po
prostu nie mam już siły.
22.01 (niedziela wieczorem) Piątkowe Stany to complete disaster.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego ale nie o rozumienie tu chodzi tylko o
wyciąganie wniosków. Tymczasem w PL wygląda mi na podobny schemat jak w
październiku. Jeśli zamknąć pozycje to po jakiej cenie?-akceptować każdą
na otwarcie? Korci mnie aby przetrzymać, biorąc
pod uwagę że końcówka sesji w USA zakończyła się paniczną wyprzedażą ale
czy ma to znaczenie? Luka nie powinna być większa niż 40-50 pkt i taką
muszę zaakceptować. A jeśli więcej? Muszę zobaczyć jak zaaregowały
rynki w Azji. W takim wypadku co z krótką? Jeśli w Azji spadki i luka
około 10-50 to 2 krótkie i szukanie okazji do powiększenia. Wydaje mi
się że od piątku należy trzymać się short side.
21.01 (sobota) Wczoraj w południe był tryumf a wieczorem
kompletna porazka. Dobrze ze przynajmniej zachowalem 1/3 zdrowego
rozsadku i wyszedłem z 1/3 pozycji. Fakt ze nie sledzilem ostatnich 2
godzin handlu nie dosc ze nie jest zadnym usprawiedliwieniem to stanowi
dodatkowy przyklad braku profesjonalizmu przy moim inwestowaniu. Sukces
usypia. NIe zadbałem dodatkowo o realizację w samozadowoleniu
myśląc iż i zakończy się wszystko pozytywnym scenariuszem. Wiec
podsumujmy Błędy:
-
zlekceważyłem fakt, że rynek byl w niebezpiecznej strefie nagłych
zwrotów gdyż indeks był idealnie na szczycie
-
niezabezpieczylem calej pozycji zleceniem stop
-
to co zabezpieczylem, zrobilem byle jak
-
nie chcialo mi sie monitorowac rynku pomimo ryzyka zmiany sytuacji
-
nie bylem przygotowany technicznie do monitorowania rynku-to jest już
tak kompletnie żenujące, że nie napiszę dlaczego
Podsumowanie: Jestem na 2 dlugich i mam jeden dzien aby zastanowic sie
co z nimi robic.
20.1 (piątek)
Składam dwa zlecienia:
K1 (piec minut przed zakonczeniem sesji) jesli kurs >2950
S 1 (piec minut przed zakonczeniem sesji) jesli kurs <2920
20.01 (piatek) 12.50 PM
K 1 po 2921 (dlaczego: pull back po ataku, trend zwyzkowy), wiec
dlaczego nie chce dodatkowo powiekszyc pozycji: strach, i indeks na
poziomie szczytu osiagnietego dwa tygodnie temu). Wiec kiedy bede
powiekszal? Dzisiaj na zamknieciu gdy nowy szczyt?
19.01 (czwartek) g.4.42 AM GT
Wczoraj wyglądało na tragedie, dzisiaj
wygląda na tryumf. Spekulacja to spekulacja. Nie sprzedałem
gdyż wykres pomimo wczorajszego spadku wciąż wyglądał
w miarę dobrze. Poza tym jak dla mnie luka na wczorajszym otwarciu
była way too high około 60 punktów) a potem już nie
spadało i warto było zaczekać do następnego
dnia. Po dzisiejszym wystrzale w gore atak na szczyt stal
się faktem. Co oczekuje: Rynek nie powinien rosnąc szybko
a raczej krok po kroku tak jak w drugiej połowie grudnia. Im
mniej emocji tym lepiej. Jaki limit i jaki stop loss? Nie wiem.
Musze obserwować. Dzisiejsza sesja jest argumentem ze szczyt
już został pokonany. Jeśli jutro rynek osiągnie
rekord a następnie zejdzie poniżej ostatniego szczytu
(z około 2 tygodnie temu) to będzie to sygnał do
zamknięcia pozycji.
18.01 g.12.11 AM Myślę że sesja z 16.01 była jednym
z kluczy na najbliższe dni. Wskazanie na wzrost.
Podejście:
-
średioterminowe:
konsolidacja 2900-2960
-
krótkoterminowe: wzrost do 2930-2960
-
długoterminowe: hossa dekady
17.1.2006 (wtorek) 1.11.PM GT
Kupno 2 długich po 2858 (zlecenie z aktywacja)(dlaczego:
liczę na mały
ruch powrotny przed kontynuacją wzrostów), z długich na 1 krotka po 2833(PKC)
(dlaczego: nie wiem co się dzieje, musze wycofać się ze strata, i
wygląda na dalsze spadki), z krótkiej na 2 długie 2838(PKC) (dlaczego:
licze na wzrosty, gdyż "nie chce spadać"), znów na 1 krotka po 2830
(stop loss) (dlaczego: tym razem rynek schodzi niżej co powinno
zaowocować dalsza zniżka), (rynek zwyczajnie wodzi mnie za nos-kupuje na
lokalnych górkach, sprzedaje w dołkach), wyzerowanie pozycji po 2834(PKC) (dlaczego:
poprzedni scenariusz się nie sprawdził i rynek jest jednak o wiele
silniejszy niż wygląda). Moja opinia: wygląda na wzrosty i raczej trzeba
się trzymać long side. 1 długa po 2840(zlecenie z aktywacja) (dlaczego: z
uporem maniaka chce być na rynku, poza tym wygląda na wzrosty), kolejna
długa (PKC) po 2851(dlaczego: konsekwencja wcześniejszej) stop loss: na
zamkniecie (lub krotko przed) jeśli będzie zwała. limit: przypuszczalny
atak na szczyt- więc obserwować.
Komentarz: Dzisiejsze transakcje
fuures (może poza końcówką) zupełnie bez sensu.
Dobry przykład sytuacji gdzie jeden błąd doprowadza
do kompletnego zamieszania i braku jakiejkolwiek logiki spekulacyjnej,
w konsekwencji chęć odrobienia strat w ślad za rynkiem,
który jak zawsze wodzi za nos. Tym razem na swoje usprawiedliwienie
mogę dodać iż nie śledziłem sesji od początku
(nie mam dobrego dostępu do internetu) i nic nie wiedziałem
o dużych spadkach w Azji itd. Ale czy to usprawiedliwienie:
raczej Żenada. Jak się nie ma pędzla to jak można
namalować obraz?
Podsumowanie: zysk/strata dzienna: -455
S 1000 IGR po 3.27 (dlaczego: realizacja zysku oraz kilkuprocentowy
spadek kursu z dużym wolumenem)
S 1000 IGR po 3.26 (dlaczego: tak jak powyżej, poza tym wydaje mi
się ze
3%-owe odbicie kursu w drugiej części sesji było na bardzo małym obrocie)
Podsumowanie: zysk/strata na IRG: 1140
13.1.2006
K 1000 IGR po 2.55 (dlaczego: wybicie) K 1000 IGR po 2.84 (dlaczego:
kontynuacja wybicia), stop: gdy wybicie fails. limit: 3.98
11.1.2006 12.34 PM GT
Z 2 długich na 2 krótkie: 2854(czemu:osiagniecie 2900 i
sprzedaż w
panice), wyjście z krótkich 2858.(czemu: gdyż wcześniej nie było
planowane powtórne wejście na krotko, sytuacja chaotyczna)
Podsumowanie: zysk/strata dzienna: -220 |