Moja Idea
Czesto mozna sie spotkać ze sformuowaniami, iż rynek trudno jest pokonac oraz ze spekulowanie jest trudne. Z drugiej strony jest wielu inwestorow, którzy reprezentują coś co można nazwać "życzeniowe patrzenie na rynek". Zachowują sie oni tak jak w ludze w kasynie: obstawiaja, emocjonuja sie, zarabiaja troche tu, troche tam, przeskakuja z gry na gre wierzac ze tym razem ta kolejna da im zyski i bogactwa. Mysla ze maja czuja. Tak maja go rzeczywiscie: raz czy dwa, czy tez moze 10 razy. W długim czasie przegrywaja i bankrutuja. Graja iluzja.
Ja tez taki bylem. Coz chyba tak jest z każdym kto zaczyna spekulowanie na gieldzie. Rynek jest jak podróż. Jeśli będziesz miał dobrą mapę, siłę i wytrwałość to jest szansa, duża szansa, że dojdziesz do celu.
W gruncie rzeczy zarabianie na gieldzie to pice of cake. Obserwujesz rynek, selekcjonujesz spolki, kupujesz gdy daja sygnal, czekasz az wzrosna lub zamykasz gdy sygnal jest anulowany. Patrzysz aby twoja srednia oczekiwana zysku byla 3 razy wieksza niz oczekiwanie straty, pilnujesz aby udzial w akcjach byl maly podczas bessy i duzy podczas hossy. Dywersyfikujesz. Jestes jak kasyno. Strzezesz swojej kasy. W dlugim okresie wygrywasz. Nie potrzbujesz insaidow i innych cudow na kiju. Nie lapiesz gorek i dolkow zostawiajac to dla looserow. Ot i cala filozofia.
W gruncie rzeczy zarabianie na gieldzie to pice of cake. Obserwujesz rynek, selekcjonujesz spolki, kupujesz gdy daja sygnal, czekasz az wzrosna lub zamykasz gdy sygnal jest anulowany. Patrzysz aby twoja srednia oczekiwana zysku byla 3 razy wieksza niz oczekiwanie straty, pilnujesz aby udzial w akcjach byl maly podczas bessy i duzy podczas hossy. Dywersyfikujesz. Jestes jak kasyno. Strzezesz swojej kasy. W dlugim okresie wygrywasz. Nie potrzbujesz insaidow i innych cudow na kiju. Nie lapiesz gorek i dolkow zostawiajac to dla looserow. Ot i cala filozofia.



Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna