Ruch powrotny, którego nie było
Ruch powrotny po wybiciu WIGu z poziomu 55000 nigdy nie nastąpił. Mój błąd polegał na tym iż założyłem że spadek nastapi właśnie po nim. Jak w podręczniku. Na giełdzie nie ma jak w podręczniku. Wczoraj pomimo spadku widać było prawdziwą panikę i sprzedawanie akcji za wszelką cenę. Dziś prawdziwa walka popytu z podażą. Wygrał popyt ale patrząc na indeksy w USA jutro będzie ponowne testowanie minimów z ostatnich 2 dni. Czy to już dołek? Pytanie samo w sobie jest błędnie zadane gdyż zakłada pewną dozę przypadkowości i uznaniowości. Powinno brzmieć: Jak można zarobić pieniądze w tych dniach? Grając na długo czy krótko? Będąc na czy poza rynkiem?
Dwa ostatnie dni i reakcje inwestorów oraz zmienność w trakcie sesji sugerują mi że czas krótkich pozycji zbliża się do końca. Czołówki codziennych gazet są klasyczne dla krótko i średnioterminowych minimów: Dziennik: "Czarny giełdowy wtorek"; Rezczpospolita: "Strach ogarnął giełdę", Wyborcza "Panika na giełdzie", Parkiet "Trwa paniczna wyprzedaż na warszawskiej giełdzie". Nie ma jeszcze jednak słowa Krach. Paniczne umożenia w funduszach też świadczą o końcu spadków. Zazwyczaj masowe wpływy oznaczają koniec wzrostów a masowe umożenia spadków.
Są to wyraźne wskaźniki sentymentu rynkowegu sugerujący punkt przegięcia. Jednakże pojawia się tu główny problem skuteczności analizy kontriariańskiej: Czy to już ekstremum? W sumie jest to pytanie o dołek a więc tak na prawdę mało ważne. Zawieranie teraz pozycji wygląda mi jak wejście na ring na którym boksuje się wielu zawodników. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to bycie obitym i niezdolnym do walki wtedy gdy pojawia się okazja na zwycięstwo.
Aby skrócić moje dywagacje i porównania:
1. Najważniejsza (jak zawsze) jest ochrona kapitału. Więc jeśli długa pozycja zawierana jest w tych dniach powinna automatycznie posiadać bliski stop loss.
2. Rynek (wykres) zawsze pokaże czas wejścia. Nie będzie to najprawdopodobniej w dołku ale na poziomie, który i tak pozwoli zanotować dobry zysk.
3. Trzeba spodziewać się wszystkiego. Tego że jutro indeksy spadną 5 procent jak również tego że odbiją sie 5 % do góry.
Póki co moje pozycje to wciąż akcje LPP.
Na koniec ciekawy miesięczny wykres WIGu na którym zaznaczyłem znienienia Fibbonacciego od dołka bessy w 2001 do ostatniej górki hossy 2007. Wygląda że obecnie WIG jest na lini 38.2% zniesienia. Co oznacza ważne wsparcie.
Wykres.
Dwa ostatnie dni i reakcje inwestorów oraz zmienność w trakcie sesji sugerują mi że czas krótkich pozycji zbliża się do końca. Czołówki codziennych gazet są klasyczne dla krótko i średnioterminowych minimów: Dziennik: "Czarny giełdowy wtorek"; Rezczpospolita: "Strach ogarnął giełdę", Wyborcza "Panika na giełdzie", Parkiet "Trwa paniczna wyprzedaż na warszawskiej giełdzie". Nie ma jeszcze jednak słowa Krach. Paniczne umożenia w funduszach też świadczą o końcu spadków. Zazwyczaj masowe wpływy oznaczają koniec wzrostów a masowe umożenia spadków.
Są to wyraźne wskaźniki sentymentu rynkowegu sugerujący punkt przegięcia. Jednakże pojawia się tu główny problem skuteczności analizy kontriariańskiej: Czy to już ekstremum? W sumie jest to pytanie o dołek a więc tak na prawdę mało ważne. Zawieranie teraz pozycji wygląda mi jak wejście na ring na którym boksuje się wielu zawodników. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to bycie obitym i niezdolnym do walki wtedy gdy pojawia się okazja na zwycięstwo.
Aby skrócić moje dywagacje i porównania:
1. Najważniejsza (jak zawsze) jest ochrona kapitału. Więc jeśli długa pozycja zawierana jest w tych dniach powinna automatycznie posiadać bliski stop loss.
2. Rynek (wykres) zawsze pokaże czas wejścia. Nie będzie to najprawdopodobniej w dołku ale na poziomie, który i tak pozwoli zanotować dobry zysk.
3. Trzeba spodziewać się wszystkiego. Tego że jutro indeksy spadną 5 procent jak również tego że odbiją sie 5 % do góry.
Póki co moje pozycje to wciąż akcje LPP.
Na koniec ciekawy miesięczny wykres WIGu na którym zaznaczyłem znienienia Fibbonacciego od dołka bessy w 2001 do ostatniej górki hossy 2007. Wygląda że obecnie WIG jest na lini 38.2% zniesienia. Co oznacza ważne wsparcie.
Wykres.



Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna