I am Back!
Jak mówią Amerykanie : "I am back". Wracam do pisania mojego notatnika giełdowego zarzuconego na krótko przed wyjazdem do San Diego rok temu. Zmieniłem jego format i korzystam z blogger.com gdyż w ten sposób strona spekulant.pl szybciej się zooptymalizuje. No właśnie, obecnie na codzień zajmuję się SEO czyli optymalizacją stron internetowych : www.besmarteronline.com. Oprócz tego inwestuję na giełdzie a może raczej spekuluję gdyż jak tu można nie spekulować gdy polska giełda jest w silnym trendzie zwyżkowym, tak samo zresztą jak i inne rynki.
Po przyjeździe do San Diego od około połowy lipca wznowiłem inwestowanie niestety bez prowadzenia dziennika giełdowego, który jak uważam jest/powinien być jednym z głównych narzędzi inwestora giełdowego. Do jego pisania jako pierwszy natchnął mnie Grzesiek Buchowiecki a następnie przeczytane artykuły i teksty. Zapisywanie planu, jego realizacji, wniosków, błędów to wszystko mam nadzieję uczyni mnie lepszym w tym trudnym ale niesamowitym zawodzie spekulanta giełdowego. Tyle tytułem wstępu.
Stary dziennik (grudzień 2005 - marzec 2006)
Po przyjeździe do San Diego od około połowy lipca wznowiłem inwestowanie niestety bez prowadzenia dziennika giełdowego, który jak uważam jest/powinien być jednym z głównych narzędzi inwestora giełdowego. Do jego pisania jako pierwszy natchnął mnie Grzesiek Buchowiecki a następnie przeczytane artykuły i teksty. Zapisywanie planu, jego realizacji, wniosków, błędów to wszystko mam nadzieję uczyni mnie lepszym w tym trudnym ale niesamowitym zawodzie spekulanta giełdowego. Tyle tytułem wstępu.
Stary dziennik (grudzień 2005 - marzec 2006)



Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Linki do tego posta:
Utwórz link
<< Strona główna